Stała kontrola spójności: sprawdzamy nowe materiały, zanim trafią do klientów
Marka jest spójna w dniu wdrożenia. Potem każdy nowy materiał, każda agencja i każdy partner powoli ją rozjeżdża. Stała kontrola spójności to prosty mechanizm: nowe materiały przechodzą przez nas, zanim trafią do klientów, a uwagi wracają w ustalonym czasie, tak żeby kontrola nie spowalniała pracy.
Jak działa stała kontrola?
Kontrola nie po to, żeby łapać błędy. Po to, żeby po roku marka wyglądała tak samo dobrze jak w dniu wdrożenia.
Stała kontrola to etap w procesie, nie dodatkowa bariera. Materiał przed publikacją trafia do nas w jednym miejscu, sprawdzamy go pod kątem zgodności z identyfikacją, brandbookiem i językiem marki, a uwagi wracają w ustalonym czasie. Drobne rzeczy poprawiamy od razu, większe opisujemy, a to, co wraca regularnie, trafia do brandbooka albo szablonów, żeby przestało wracać. Kontrola obejmuje także materiały agencji i partnerów, których firma nie widzi na co dzień.
Jak wdrażamy stałą kontrolę?
- Ustalamy zakres i czas. Jakie materiały przechodzą przez kontrolę, od kogo, i w jakim czasie wracają uwagi. Zakres dobieramy tak, żeby nie blokować pracy.
- Wpinamy w proces. Kontrola staje się krokiem w ścieżce akceptacji, w narzędziu, z którego firma korzysta. Materiał trafia do nas automatycznie.
- Sprawdzamy i poprawiamy. Zgodność z identyfikacją, brandbookiem i językiem marki. Drobne poprawki robimy sami, większe opisujemy z przykładem.
- Podsumowujemy i usprawniamy. Co miesiąc raport: co sprawdzono, co się powtarza, co poprawić w szablonach albo zasadach, żeby błędy przestały się pojawiać.
Co dostajesz?
- kontrolę nowych materiałów przed publikacją, w ustalonym czasie,
- uwagi z przykładami i drobne poprawki od ręki,
- miesięczne podsumowanie z listą powtarzających się problemów,
- aktualizacje brandbooka i szablonów, gdy coś wraca regularnie.
Kiedy warto wprowadzić stałą kontrolę?
- po wdrożeniu nowej albo odświeżonej identyfikacji,
- gdy z marką pracuje kilka agencji, oddziałów albo partnerów,
- gdy firma publikuje dużo i szybko, a spójność cierpi,
- gdy marka na kilku rynkach ma wyglądać tak samo.
Najczęstsze pytania
Czy kontrola nie spowolni pracy?
Nie, jeśli ma ustalony czas i zakres. Zwykle to jeden dzień roboczy na uwagi, a drobne rzeczy poprawiamy od razu zamiast odsyłać. Kontrola wpisana w proces jest szybsza niż poprawianie po publikacji.
Czy sprawdzacie materiały innych agencji?
Tak. To często najważniejsza część, bo agencje i partnerzy nie znają marki tak dobrze jak zespół wewnętrzny. Współpracujemy z nimi, nie przeciwko nim.
Jak to się rozlicza?
Za stały zakres w miesiącu albo za godziny, zależnie od liczby materiałów. Zakres ustalamy po pierwszym miesiącu, gdy wiadomo, ile naprawdę przechodzi przez kontrolę.